Kiedy 1+1=3, 1+1=8, 1+1=1374?



Na to pytanie odpowiada Stephen R. Covey w książce 7 nawyków skutecznego działania


Uświadamia on prostą w zasadzie prawdę o człowieku: żadne techniki nie okażą się skuteczne w relacji z innymi, jeśli nie stoi za nimi człowiek o ukształtowanym charakterze, wyposażony w zasady, pewny siebie i pewny swoich wartości.

"Postaraj się najpierw zrozumieć innych, potem podejmij działania, aby być zrozumianym"

Ta kolejność nie jest przypadkowa. Skupienie się na drugim człowieku, wyzwolenie w nim pokładów szczerości, otwarcie go - wyzwala coś niezwykłego. Jeśli zjawisko odbywa się w obrębie grupy, pojawia się przestrzeń wyzwalająca kreatywność, tworzy się nowa jakość relacji, które przynoszą niezwykłe efekty.

Jak rodzi się synergia?

Biorąc pod uwagę to, co powiedziano wyżej, jeśli potrafimy wsłuchać się w innych, damy im powietrze psychiczne, pozwolimy, aby otworzyli się w pełnym zaufania do nas, zrodzi się podstawa do działania, płaszczyzna pełna energii.
To wszystko brzmi teoretycznie, dlatego trzeba przejść do przykładów z życia szkolnego wziętych

Przykład pierwszy (mój, nie Coveya)

W niedużej, ale niełatwej klasie drugiej technikum, zrodził się pomysł przygotowania występu w ośrodku z dziećmi o różnym stopniu niepełnosprawności. Co ważne - był to pomysł uczniów. Wiadomo było, że występ ma się odbyć za dwa miesiące (termin był określony). Można oczywiście dywagować nad uczniowską perspektywą nadziei na skrócone lekcje i może inne jakieś korzyści, ale to wszystko zeszło na plan dalszy. W pełnej swobody dyskusji na godzinie z wychowawcą określono zasoby i potrzeby. Na kolejnej dokonano analizy sytuacji i okazało się, że zadania zostały rozdzielone i chętnie przyjęte przez adresatów. Przyjęto zasadę, że każdy radzi sobie ze strojem i ekwipunkiem (lub we wsparciu chętnych z klasy lub szkoły), ale każdy musi sam koło tego zabiegać. Moje zadanie jako wychowawcy było dość proste - miałem zaadaptować wersję Czerwonego Kapturka do tej sytuacji i tych odbiorców. Postawiłem warunek, że klasa musi zweryfikować moje pomysły. I rzeczywiście uczniowie zrobili to solidnie, wczuwając się w odbiorców, których w jakiejś mierze znali, bo kontakt z ośrodkiem już był (za sprawą wolontariatu szkolnego). Z zadziwieniem i niedowierzaniem patrzyłem, jak spektakl rośnie niczym ciasto na drożdżach: scenografia staje się coraz ciekawsza, stroje - wypasione, gra uczniowska - naprawdę OK. W prawdziwe zdumienie wprawił mnie uczeń walczący zazwyczaj niczym lew o ocenę dopuszczającą z polskiego, a tutaj - wypożyczył ekstra strój myśliwski, prawdziwą strzelbę i z jakąż dykcją, wyczuciem aktorskim zagrał swoją rolę! Covey byłby zachwycony, widząc potwierdzenie teorii synergii, która wznosi sumę pojedynczych działań na wysoki poziom finalny przedsięwzięcia.



Newsletter Icon
Zapisz się do Newslettera i bądź na bieżąco z informacjami dotyczącymi matury z języka polskiego. Przyciskając "Zapisuję się", akceptujesz naszą politykę prywatności
andreasl@poczta.onet.pl